Pan Tramen

Wpis

piątek, 17 marca 2017

Projekt 14 czyli granice prowokacji.

Kiedy szukałem inspiracji do stworzenia nowego Kalendarza Lindner 2017, długo wertowałem albumy malarskie, czytałem poezję, słuchałem muzyki - szukałem inspiracji w sztuce.  Kiedy opisałem już ideę , zacząłem projektować każde ujecie. Jedna trumna, jedna dziewczyna, jeden charakterystyczny element. Czyste kadry, czarne tło. Piękne trumny, piękna nagość. W ten sposób powstało 13 projektów (okładka i 12 miesięcy): dziewczyna z czaszką, dziewczyna z kosą, dziewczyna z kulą dyskotekową itd.  

I był jeszcze projekt numer 14, który miał się znaleźć na tylnej okładce kalendarza... 

Między rozchylonymi nogami nagiej kobiety, daleko w tle, miała stać pionowo trumna. Podczas sesji stwierdziłem jednak, że ten pomysł może być różnie / dziwnie interpretowany. Było w nim coś nieprzyzwoitego, absurdalnego. Z pomysłu numer 14 pozostał jedynie foto-szkic, który widzicie poniżej...

O ile każde zdjęcie w kalendarzu 2017 ma jakieś swoje przesłanie / cytat, to projekt numer 14 wydawał mi się czystą prowokacją.

Nie byłem w stanie przejść tej granicy, przebiegającej między rozchylonymi nogami nagiej kobiety... 

Pan Tramen

Lindner_calendarz_nie_weszlooo222

  

 

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
tramen
Czas publikacji:
piątek, 17 marca 2017 11:50

Polecane wpisy

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny