Wpisy
No cóż, młodzież tak ma :) GRÓBCIO wraz z kolegami-grobami założył zespół ludowy GŁĘBOKIE WYKOPKI i nagrał własną interpretację "hymnu" na piłkarskie Euro 2012. Zanim to obejrzysz, skontaktuj się ze swoim grabarzem lub farmaceutą... ;)
Pan Tramen

MIEJSKI SURVIVAL - czyli jak przeżyć w asfaltowej dżungli radzi BEARD GRIL (cytat z pisma CD ACTION, nr.05/2012)
"Orientuj się po niebie - jesli jest ciemno, ale widzisz chmury - zaraz zacznie świtać. Jeśli niebo jest wyłożone asfaltem, to znaczy, że patrzysz nie w tę stronę, co trzeba. Jeśli jest białe i gładkie, możliwe, że jesteś już w domu. Jeśli wykafelkowane - zapewne trafiłeś do izby wytrzeźwień. Jeśli możesz do niego sięgnąć ręką, a niebo jest drewniane...".
No to sam wiesz ;)
Pan Tramen

Dzieci, pobawcie się w archeologa. Wykopcie sobie... trupa ;)
Pan Tramen
Podesłał Tomasz Korczyński.


HALAL (czytaj: holal) czyli ŚMIERĆ w języku węgierskim.
Spotkałem ją na placu tuż przed węgierskim Moulin Rouge i Instytutem Polskim. To był szok. Z daleka zobaczyłem rzeźbę. Uśmiechnięty mężczyzna i kobieta, której twarz ukryta była pod rondem wielkiego kapelusza. Oboje spleceni w jakimś dziwnym uścisku. Kiedy podszedłem bliżej, zamurowało mnie. Kobietą była... śmierć, która trzymała w dłoni głowę mężczyzny (jak Hamlet-czaszkę). Jednocześnie mężczyzna trzymał „patyk” na końcu którego zatwierdzona była czaszka. Pomieszanie z poplątaniem. Na dole rzeźby był jeden but męski i jedna noga kobieta, w charakterystycznych szpilkach. Mężczyzna spleciony z kobietą-śmiercią w jakimś teatralnym geście. Niezwykła rzeźba. Na zdjęciach starałem się oddać tą skomplikowaną "strukturę"... ;)
Pan Tramen



Co jakiś czas przypominam Wam o akcji LEŻEĆ! Zdjęć jest coraz więcej... :) Czekam na kolejne. Przyłączcie sie do akcji! Szczegóły poniżej, na zdjęciach.
Pan Tramen


Ten wpis jest nieco przekorny, bo zamiast tanatosa, więcej tutaj erosa :) Szukając dowodów na to, że Budapeszt jest miastem funeralnym, znajdowałem ciągle dowody na to, że jest to miasto przesiąknięte... seksem. Przynajmniej z perspektywy Polaka, któremu takie słowa jak: AHUJA, CIPO SZERWIZ czy RUHA kojarzą się jednoznacznie, wywołując spontaniczną radość :) Zwłaszcza "cipo serwis" nas zauroczył.
No, ale dosyć tych świństw! Kolejny wpis z Budapesztu funeralnego będzie mroczniejszy ;)
Pan Tramen

Spacerując po ulicach Budapesztu w poszukiwaniu klimatów funeralnych nagle, z daleka zobaczyłem leżącą postać na trawie w parku. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie cały zestaw czaszek na koszulce "poległego przechodnia". Jakież to wymowne, symboliczne... :) Złożyłem kwiaty i ruszyłem dalej, nie ustając w poszukiwaniach...
Pan Tramen


Czego tutaj nie ma: zmysłowa erotyka, czysta agresja, sado-maso, język francuski, trumny z amerykańskimi fragami, białe pióra, bębny, smyczki, piano, klucz, aby otworzyć trumnę od środka...
Cudnie się to ogląda, jeszcze lepiej słucha. Eros i tanatos wymieszany w wielkim kotle z siarką i czerwonymi wstążkami. Zróbcie sobie kawę, załóżcie słuchawki na uszy i zniknijcie z tego świata na 13 minut i 13 sekund.
Warto zobaczyć Thirty Seconds To Mars i ich teledysk: Hurricane!
Pan Tramen
p.s. zastanawiam się, co znajduję się w tych ocenzurowanych fragmentach...

Zastanawialiście się kiedyś, kim jest ta dziwna, krzycząca postać na obrazie Edvarda Muncha "Krzyk"? Puste oczodoły, łysa czaszka... Czy to się Wam z czymś nie kojarzy?
Monika Woroniecka podesłała link do niezwykłego filmu, gdzie mamy nie tylko "krzyk", ale prawdziwe "dance macabre"... Warto zobaczyć! FILM: http://vimeo.com/33976373
Pan Tramen


Na kilka dni wyjechałem do Budapesztu, aby podczas odbywającego się tam Festiwalu Komiksu opowiedzieć Węgrom o Panu Tramenie i jego działaniach (o tym już wkrótce).
Przy okazji chciałem sprawdzić, czy Budapeszt jest miastem funeralnym. Już w kilka minut po przyjeździe do Budapesztu zauważyłem charakterystyczny kształt czarnej TRUMIENKI ;) Był dosłownie wszędzie, na każdej ulicy. Trumienka (z okienkiem, a w nim czerwony... krawat? ;) a pod trumienką jeszcze ten napis: KRESZ...
Ale to jeszcze nie kresz wspomnień z Budapesztu. Wkrótce kolejne funeralne fotki (oprócz tanatosa, było tez sporo erosa, zwłaszcza na szyldach, ale o tym w kolejnych wpisach).
Pan Tramen
p.s.
chciałem podziękować za wspólną podróż (i za wsparcie) Pikowi, Anecie, Kasi, Markowi i Tomkowi.

