Pan Tramen

Wpisy

  • czwartek, 28 lutego 2013
    • LAO CHE I KESHA - kiszka funeralna

      Dzień Dobry.

      Zapraszam na funeralny tele-poranek z fajną muzyczką i kiepskimi teledyskami. Dzisiaj bierzemy na warsztat piosenkarkę o ksywie KESHA oraz zespół LAO CHE.

       KESHA - teledysk zaczyna się obiecująco: karawan jedzie w kierunku kościoła. Kesha śpiewa "umrzemy młodo" i... koniec! ;) Później to już tylko niepotrzebna symbolika zła i zepsucia oraz tandetny, erotyczny taniec zdziry. Teledysk słaby. No, ale muzyczka może wpaść w ucho, o ile ktoś lubi taki gatunek muzyki. Mam wrażenie, że KESHA jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i będzie szła w tą samą, funeralno-dyskotekową stronę, co Lady Gaga. Powodzenia ;) 

       LAO CHE - nie ukrywam, uwielbiam ten zespół. Tym razem zaserwowali nam piosenkę o żywych nieumarłych. Jak zwykle u nich, niesamowite są teksty. Tym razem urzekł mnie fragment: "na moich oczach zombie żuł człowieka gumę". Muzycznie też niesamowicie, gdzieś za ścianą basów w tle słychać motywy a'la Biliński z lat '80/'90-tych. Wielka szkoda, że teledysk to jedna, wielka kupa słonia. Nie pasuje, zgrzyta, nie trąbi. Tutaj także mamy, zupełnie niepotrzebną, symbolike zła a'la szatan. A tak pięknie mogli zrobić, chyba pierwszy w Polsce, alegoryczny film o maszerującym tłumie martwych ludzi/Polaków... Trudno. Ale posłuchać warto. Żyć się chce! :) Miłego dnia!

      Pan Tramen  

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lutego 2013 06:57
  • środa, 27 lutego 2013
  • wtorek, 26 lutego 2013
  • poniedziałek, 25 lutego 2013
  • niedziela, 24 lutego 2013
    • Hello Kitty, matka Jezusa

       

      Przyznaję się - uwielbiam JEŻUSIA z Borja, czyli "odrestaurowany" przez parafiankę Cecylię fresk Chrystusa. Pan Bóg ma poczucie humoru, skoro zafundował nam taką katechezę. Ale jest w tej historyjce coś pięknego - ludzie/media/wszyscy znów zaczęli mówić o Jezusie.

      Podobnie może być za sprawą rzeźb Soasig Chamaillard, która postanowiła przedstawić Maryję jako... Hallo Kitty. Wystarczy, że wpiszecie nazwisko autorki w googlach, a zobaczycie także Maryję z wąsami,  ze strzelbą, jako supermana, kucyka Ponny, czy jako Santa Muerte, czyli Świętą Śmierć. Wiem, wiele osób będzie oburzonych. Rozumiem to, ale na całą sprawę trzeba spojrzeć z innej strony. Zgodzicie się chybe ze mną, że ciężko przebić się do wyobraźni i wrażliwości współczesnego człowieka, przez nadmiar bodźców i informacji (telefony, komputery, internet itd.). Aby zwrócić na coś uwagę, trzeba zaskoczyć, wstrząsnąć widzem. Zderzenie sakrum z profanum jest jednym z tych sposobów. Powiem szczerze - byłem zaskoczony i zachwycony rzeźbami Soasin. Jeśli chociaż jedna osoba zwóci uwagę na Maryje, jeśli chociaz jeden człowiek nawróci się dzięki jej pracom - było warto!

      p.s. dla tych, którza poczuli się oburzeni - mam w domu pamiątkę z sanktuarium w Licheniu. Jest nią plastikowa, różowa Maryjka, do której można sobie nalać świeconej wody. Kiedy Maryjce odkręci się koronę, na głowie zostaje wielki gwint... Paskudna tandeta, kupiona tuż przed kościołem, oburza mnie bardziej, niż wystudiowane dzieła francuskiej artyuski. Ona sama powiedziała o swojej trórczosci:

      "Nie chcę w nikogo uderzać, a już na pewno nie w tych, którzy wierzą. Chodzi mi o to, aby poruszyć tych, którzy widzą" - mówi artystka. (cytat: domosfera.pl).

      Amen. Pan Tramen.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Hello Kitty, matka Jezusa”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 lutego 2013 18:21
    • Śmiertelny łokietek

      Redaktor Janik wykopał w internecie drobną, ale przepiękną rzecz - łaty w kształcie czaszek. Moim zdaniem cudo prawdziwe, wpisujące się w modowy nurt funeral fashion. Brak tutaj mrocznego patosu mody gotycko-wiktoriańskiej. To po prostu łatki, czyste, białe, zabawne. To lubię! Gdzie to kupić?

      Pan Tramen

      p.s.

      przy okazji - redaktorowi Janikowi niedawno stuknęło 30-ci krzyżyków :) wszystkiego dobrego!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 lutego 2013 17:34
  • sobota, 23 lutego 2013

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Zakładki

Kanał informacyjny