Pan Tramen

Wpisy

  • czwartek, 28 listopada 2013
  • wtorek, 26 listopada 2013
  • poniedziałek, 25 listopada 2013
  • czwartek, 21 listopada 2013
  • środa, 20 listopada 2013
    • Seks na trumnie, trumny na deskach i krzy(ży)k z widowni

       

      Ludzkie czaszki wypełniają scenę teatralną aż po sufit… W takich pięknych, funeralnych okolicznościach przyrody dwójka aktorów symuluje akt płciowy. Żeby była jasność - oboje są w ubraniach! Goły jest tylko kościotrup, który leży na środku sceny w szklanej trumnie. Nagle z widowni ktoś krzyczy: „Hańba”! „Wstyd”!

      Zapewne słyszeliście już o przerwanym przedstawieniu „Do Damaszku” w reżyserii Jana Klaty  w
      teatrze Starym w Krakowie. Mówi się, że przedstawienie przerwali ludzie związani z prawą stroną polskiej sceny politycznej, bo podobno nie przystoi na scenie teatru narodowego pokazywać seks (zwłaszcza że uczestniczy w tym wszystkim Dorota Segda, która grała w filmie Siostrę Faustynę). Mówi się także, że sprytny reżyser, Jan Klata, mający doświadczenie w dziennikarstwie i reklamie sam nakręcił ten „skandal” aby zwrócić uwagę na przedstawienie i przyciągnąć tłumy (podobno już mu się to udało, bo odkąd objął funkcję dyrektora teatru, frekwencja skoczyła o 20%).

      Jeśli prawdą jest ta pierwsza opcja , to mamy do czynienia z powtórką z rozrywki – warto przypomnieć tutaj burzę medialną, która przetacza się każdego roku, kiedy na rynku pojawia się kalendarz Lindner, w którym nagie modelki reklamują trumny… Eros i tanatos - wypisz, wymaluj, scena kopulacji na scenie pełnej czaszek. Zmieniła się dekoracja, kontekst jest ten sam. Teraz czekam na sztukę teatralną, w której pojawią się kalendarze i trumny Lindnera. To będzie hit! Tylko że pojawi się wtedy pytanie: czy teatralne deski palą się tak samo szybko, jak warszawska tęcza z kwiatów? Oby nie - odpukać w niemalowane drewno!  

      Jeśli jednak prawdą jest ta druga opcja, że afera była ustawiona przez reżysera (możecie sami ocenić, oglądając filmiki, które zamieściłem poniżej), to zaczyna to być niepokojące. Podobno ktoś z krzyczących, między słowami „hańba” i „skandal” wstawił jeszcze zdanie, które brzmiało mniej więcej tak: „jesteśmy w teatrze, nie chcemy big bradera”. Jeśli był to rzeczywiście zabieg marketingowy (genialny, muszę przyznać), z aferą, która zaczęła się w momencie udawanego aktu płciowego, to tytuł przedstawienia nie powinien brzmieć „Do Damaszku” ale „Damaszek SHORE” (w nawiązaniu do nowego reality show, o którym pisałem niedawno „Warsaw Shore”). Może już czas zacząć sprzedawać „teatralny popcorn”? Istnieje prawdziwa przepaść między uniwersalną sztuką a telewizyjnym reality show. Sztuki nie wyłączymy pilotem do TV, ale o tym reżyser przedstawienia powinien raczej wiedzieć.  

      Nie wiemy, jaka jest prawda. Na przedstawieniu (jeszcze) nie byłem. To wszystko tylko prasowe i internetowe domysły, plotki i przypuszczenia. Faktem jest, że to, co wydarzyło się w Teatrze Starym w Krakowie, reżyserowane lub nie reżyserowane, w całości było GENIALNĄ sztuką – szkoda, że Mrożek tego nie dożył (ale z całą pewnością przewraca się w grobie z lubością). To na nas spadło to przekleństwo: „obyś żył w ciekawych czasach”. Te wszystkie polskie spory, kłótnie, podpalenia, robienie sobie scen – to jest nasz prawdziwy „TEATR” NARODOWY. To nie ciemnogród, to po prostu zaciemniona widownia, z której łatwo jest drzeć mordę. Na razie siedzę i oglądam, ale jeśli będzie za głośno i niefajnie w tym teatrze, to w tych ciemnościach poszukam jedynego, jasnego punktu –  „EXIT”.

      Pan Tramen

      *** 

      Zobacz filmy z Teatru Starego:

      Film 1

      Film 2

      ***

      Zdjęcie pochodzi z Gazety Wyborczej (16-17 listopada 2013).

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      środa, 20 listopada 2013 12:02
    • Dobra śmierć - czytamy!

      Magazyn popularnonaukowy FOCUS w tym miesiącu pisze o UMIERANIU Z UŚMIECHEM. I nie jest to kolejny około-halloweenowy, głupi tekścik o zwyczajach amerykanów, ale niesamowit tekst edukacyjny o tym, jak oswoić się ze śmiercią. Z tekstu dowiecie się, co to jest: leczenie paliatywne, "testament życia" czy tanatoterapia. Genialny tekst! Przeczytajcie koniecznie, żeby wasze/nasze postrzeganie śmierci nie było, jak to piszą w tekście: "pornograficzne". Bo:

      "Nasze współczesne podejście do umierania przypomina pornografię. Popkultura przesycona jest obrazami śmierci, zwłok, wampirów, czy żywych trupów, ale sam proces umierania traktujemy jak coś wstydliwego, o czym mówić nie wypada".

      Mówmy o tym! I czytajmy o tym!

      Pan Tramen 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      środa, 20 listopada 2013 06:17
  • niedziela, 17 listopada 2013

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Zakładki

Kanał informacyjny