Pan Tramen

Wpisy

  • wtorek, 31 grudnia 2013
    • Pan Tramen ujawnia spisek seksualno-funeralny! Panowie, do boju!

       

      Ciekawostka funeralna (tylko dla dorosłych!):

      kalendarz na rok 2014 pod tytułem EROTICA, wykonany dla amerykańskiego magazynu GALORE prezentuje wdzięki pięknych, skąpo ubranych pań. Klasyka. Ale na jednym ze zdjęć przedstawiony jest PAN! Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że facet trzyma czaszkę, zasłaniającą mu... "przedłużacz gatunku". Żadna z pań w kalendarzu nie pozuje z czaszką czy innymi elementami funeralnymi (jak np. w kalendarzu Lindner, gdzie widzimy nagie panie na trumnach). No, może oprócz pani, która ma na sobie pogrzebową czerń (patrz powyżej). I tutaj włączyła mi się podejrzliwość - kto zrobił ten kalendarz? Dlaczego męskie genitalia wołają hamletowsko: Być czy nie być? Czyżby komuś zależało na tym, aby mężczyzn nie było? To dlatego ta kobieta w czerni...

      Przerażony, zacząłem szukać w kalendarzu innych mężczyzn. No tak - dwóch panów przytula się do siebie, a na jednym ze zdjęć pan na smyczy leży pod panią (patrz poniżej). Sprawa jasna!  Autorami tego kalendarza zapewne są kobiety, które chcą pozbyć się facetów! Jesteśmy więc świadkami najczarniejszego scenariusza: mężczyźni wymierają, jak dinozaury, a kobiety przejmują władzę nad światem i rozmnażają się dzięki partenogenezie! A "Kopernik była kobietą"! 

      Kiedy nastąpi apokalipsa? Sprawa jasna - to kalendarz na rok 2014... Ale ja nie poddam się tak łatwo! Panowie - akcja zaplanowana jest na dzisiaj, na ostatni dzień starego roku, w przeddzień męskiej apokalipsy!

      W SYLWESTRA - DO BOJU - WALCZCIE O PRZEDŁUŻENIE MĘSKIEGO GATUNKU!    

      I nie dajcie się ugryźć wściekłemu genderowi... ;)

      Pan Tramen 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pan Tramen ujawnia spisek seksualno-funeralny! Panowie, do boju!”
      Tagi:
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      wtorek, 31 grudnia 2013 05:52
  • piątek, 27 grudnia 2013
  • niedziela, 22 grudnia 2013
    • Św. Mikołaj i Śmierć

      Dzisiaj na Rynku w Krakowie, przebrany za Św. Mikołaja, zahaczyłem o śmierć... ;) Fajnie było!

      Wesołych Świąt!

      Św. Pan Tramen

      p.s. zdjęcie zrobił niesamowity Tomek Korczyński www.qualish.pl

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      niedziela, 22 grudnia 2013 19:29
    • Gramy w zombie i w kostnicy ;)

      Dzisiaj wpis dotyczący dwóch gier. 

      Najpierw zaproszenie do drugiego sezony gry "THE WALKING DEAD". Sezon pierwszy sprzedał się w liczbie 8,5 miliona i został GAME OF THE YEAR. I słusznie, bo gra była genialna. W moim prywatnym rankingu numer jeden, nieznacznie wyprzedzając grę "The Last of Us".

      Właśnie pojawiło się demo "The Walking Dead" sezon drugi. 10 minut naszpikowane emocjami, wyborami i klimatem. Polecam! Tym razem kierujemy malutką Clementine, która musi przeżyć w świecie opanowanym przez zombie. Growe dzieło sztuki!     

      A teraz...

      ... a teraz już mnie poważniej. MAX PAYNE 3, czyli wielki powrót legendy! Mamy to wszystko, za co kochało się jedynkę i dwójkę Maxa, czyli strzelanie, muzyka, klimat i filmowe spowolenia czasu. I jest jeszcze coś - czarny humor! Mały przykład: po strzelaninie na cmentarzu (krycie się za nagrobkami - bezcenne ;) trafiamy do kostnicy, gdzie obok trupów leży sobie w pudełku zaczęta pizza ;) Zobaczcie na zdjęciu (po lewej stronie bohatera, na stole). Faaajne ;)

      Polecam obie gry.

      Pan Tramen

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      niedziela, 22 grudnia 2013 11:32
  • piątek, 20 grudnia 2013
    • Kup dziecku cmentarz pod choinkę!

      Spacerując alejkami supermarketu, w poszukiwaniu prezentów dla moich dzieci, nagle znalazłem się w Dolinie Śmierci. Trumny. Wszędzie trumny i nagrobki. Piesek w trumnie, lalka w trumnie, trumna jako pudełko, trumna jako torebeczka, sekretarzyk, samochód... Alejka była pusta i mroczna. Żadnych odwiedzających. Dominowała czerń z przebłyskami ponurego różu. Przypomniały mi się słowa Kingi Puchowskiej, która napisała kiedyś dla pisma "FOCUS": 

      "Nasze współczesne podejście do umierania przypomina pornografię. Popkultura jest przesycona obrazami śmierci, zwłok, wampirów czy żywych trupów, ale sam proces umierania traktujemy jak coś wstydliwego, o czym mówić nie wypada".

      Może dzieci wychowane na takich zabawkach, w dorosłym życiu nie będą miały problemów z mówieniem o śmierci. Może. Ocenimy to za 20 lat. 

      A ja za rok, pierwszego listopada, nie pójdę na cmentarz, tylko przyjdę do supermarketu, aby zapalić znicz. W alejkach z zabawkami dla dzieci jest więcej trumien i nagrobków, niż na cmentarzu...

      Pan Tramen   

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      piątek, 20 grudnia 2013 05:38
  • czwartek, 19 grudnia 2013
  • wtorek, 17 grudnia 2013
    • Eros, tanatos i klocki dla malucha

      Surfując po internecie, zatrzymałem się na stronie, która tuż przed świętami wzięła na warsztat niebiezpieczne zabawki i zrobiła test. Okazało się, że połowa przebadanych różowych kucyków i drewnianych klocków to nasączone rakotwórczymi substancjami, śmiercionośne bomby. Zobacz! Ale jak wierzyć w takie tekst, kiedy patrzy się na adres strony: sexymama.pl. Niezdrowa fascynacja erosem i tanatosem Matki Polki budzi we mnie jakiś niesmak i niepokój.

      Poszukałem więc źródeł tych badań. Trafiłem na strone pro-test.pl. Brzmi lepiej, prawda? Jak buntownicy, którzy chcą zmienić świat, tylko że z www. na początku i .pl na końcu. No więc zabrałem się do lektury i... zaraz skończyłem. Bo okazało się, że jeśli chcę poczytać o testach szkodliwych zabawek, muszę zapłacić za niego przelewem 7,99 zł albo smsem za 11,07 zł. (Ich hasło na stronie brzmi: Zawsze niezależny, pierwszy bez reklam). HA! HA! HA! (i jeszcze jedno HA!).

      -Buntownicy!-pomyślałem sobie, dobierając jako resztę zdania wiązankę słów tyleż kwiecistych, co niecenzuralnych. To tyle w temacie zmiany świata, auterytetów, wolontariuszy i ludzkiej empatii. Nie dowiedziałem się zbyt wiele o trujących zabawkach. Te "obole", które mam w kieszeni, zostawię na czarną godzine, czyli opłatę przewoźnika na drugą stronę Styksu. Przezornie nie kupię też moim dzieciom podejrzanych, różowo-tanich zabawek z Chin i Tajwanu. Po prostu podczas świąt poświęcę im więcej czasu, mając nadzieje, że tatuś będzie mniej toksyczny, niż klocki z Ikea... ;)

      Pan Tramen

       

           

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 grudnia 2013 05:34
  • poniedziałek, 16 grudnia 2013
    • Trumna i zombie, czyli funeralny przegląd literacki ;)

      "Z czasem jednak regularność tej podróży, a nawet jej monotonia, zaczęła na mnie działać kojąco. Cokolwiek się ze mną działo, zawsze mogłem być pewien, że trumna Marszałka Czajbołsana przybędzie do kolejnej miejscowości i z góry wiedziałem, jak tam zostanie przyjęta. To była wtedy jedyna pewność w moim życiu".

      Uwielbiam Mrożka. Teraz czytam Jego opowiadania. Powyżej przedstawiłem Wam fragment "Trumny Marszałka Czajbołsana". Króciutka, zabawna opowiastka o trumnie, której zakończenie jest... życiowe. Polecam! Zawsze. 

      "Sławomir Mrożek - Opowiadania 1990-1993. Dzieła zebrane. Tom 1. Wyd. Oficyna Literacka Noir sur Blanc, Warszawa 1994.  

      ***

      "Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że zdołał musnąć mój but rękami. Niewiele brakowało. Spojrzałem na niego ze szczytu muru. Był wściekły, agresywny, zalany własną krwią. Był jednym z nich".

      Nie ma tutaj skrzydlatych słów ani filozoficznych wywodów. Jest za to fajna historia, która wciąga. Historia człowieka, który jednego dnia karmi kota i chodzi do pracy, a drugiego musi walczyć z zombie, odizolowany we własnym domu od reszty świata, który podrążył się w apokalipsie. W tym momencie dostępne są dwa tomy: "Początek końca" i "Mroczne dni". Ta książka na początku była pisana w formie bloga. No i zyskała olbrzymią popularność... Po dwóch tomach nie mogę doczekać się trzeciego. Wciąga jak bagno ;)

      "Apokalipsa Z" Manel Loureioro. Warszawskiego Wydawnictwo Literackie Muza SA 2013.

      *** 

      I na zakończenie "World War Z", książka, którą dopiero zacząłem czytać, a o której Wydawca napisał: "na jej podstwie powstała superprodukcja filmowa z Bradem Pitem w roli głównej" ;) werble, fanfary ;) Film niezły, rzeczywiście. Ale mnie zaciekawiły dwie, inne rzeczy: Pierwsza, to pomysł na książkę, czyli relacje uczestników apokalipsy zombie. Druga: autor, Max Brooks - syn Mela Brooksa, reżysera komedii, na których się wychowałem np. "Nieme kino" (polecam scenę, w której rycerze starają się zasiąść w stołówce do posiłku - ja umieram ze śmiechu za każdym razem).

      ***

      A w planach: "Feed - Przegląd końca swiata" oraz "Deadline - Przegląd końca świata". Autorka: Mira Grant. Te dwie pozycje także o zombie ;) Cóż, widocznie mój organizm potrzebuje mózgów. Ale pod choinką będę wypatrywał jeszcze jednej pozycji książkowej "Jutro przypłynie królowa" Macieja Wasilewskiego. Pozycja nie-funeralna, za to (podobno) szokująca. Wyspa, zamknięta społeczność - ciąg dalszy "Władcy much" Williama Goldinga? Mam nadzieję! :)

      DO przeczytania!   

      Pan Tramen  

       

         

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tramen
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 grudnia 2013 05:57
  • sobota, 14 grudnia 2013

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Zakładki

Kanał informacyjny